Paleta była jej domem, łańcuch cięższy od niej – jej więzieniem

Kolejna historia, która nie mogłaby się wydarzyć, gdyby nie było Domu nadziei. Psotka, maleńka sunia, 5,5 kg. Aż się wierzyć nie chce, że takie chuchro mogło być przykute łańcuchem do palety, pod która mieszkała. Budy nie miała. Została wypatrzona przez Dobrego Człowieka, dziewczynę, która zaczęła szukać dla niej pomocy. To maleństwo szarpnęło nas za serce tak, że chociaż nie powinnyśmy brać już żadnych zwierząt przed remontem, nie mogłyśmy jej odmówić pomocy. Gdybyśmy nie miały Domu Nadziei, musiałybyśmy ze łzami w oczach zostawić ją w jej strasznym położeniu. Płatny dom tymczasowy to 400 zł miesięcznie. Co najmniej. Nie stać by nas było. Dom Nadziei musi istnieć, bo gdzie pójdą takie psy jak Psotka? Ledwo odzyskała nadzieję, że życie nie będzie pasmem męki, ma jej nadzieja runąć? Nie możemy do tego dopuścić. Ratujemy DOM NADZIEI!