Majka, która znalazła dach nad głową, mimo, że dach się sypie

Pytanie, które regularnie się pojawia, brzmi: Po co utrzymywać taki dom?” 🏠 I po co na niego zbierać taką wielką kwotę pieniędzy… 💰

🔗 Historia Majki jest najlepszą odpowiedzią.
Niedawno, chłopak z Białobrzegów zwrócił się do Doroty o pomoc. Jego matka wyjechała za granicę, pozostawiając na posesji swoją sunię – Majkę. Niestety, nie jest pewne, kiedy wróci. Jej synowie starają się zapewnić psu jedzenie i troskę, ale sami mieszkają w wynajętych mieszkaniach, gdzie nie wolno trzymać zwierząt 🏢. Majka, adoptowana 3 lata temu jako szczeniak ze schroniska 🐾, przez większość życia miała dom, a od dwóch miesięcy musi przebywać na dworze.
Sytuacja jest skomplikowana. Dorota szukała nowego domu dla Majki. Odzew był ogromny – wiele udostępnień, kilka pozytywnych komentarzy, choć pojawił się również jeden krytyczny głos: „Czy to nie my mamy obowiązek się nią zaopiekować?” Ale to nie do nas należy ta odpowiedzialność. W takiej sytuacji, pies powinien być zgłoszony do lokalnej gminy jako zwierzę pozostawione bez opieki, i po pewnym czasie trafiłby do schroniska 🐕. Ale w tym przypadku tak się nie stanie, ponieważ po 24 godzinach niepewności, Dorota podjęła decyzję o przyjęciu Majki do Domu Nadziei. To jak wygrana na loterii dla psa w jej ciężkiej i niesprawiedliwej sytuacji. Nie trafi na betonową podłogę, lecz na wygodną kanapę lub legowisko, ponieważ nie możemy jej zaoferować niczego więcej. Cieszymy się, że wciąż mamy miejsce i mamy nadzieję, że budynek przetrwa do czasu renowacji. Własny schron dla zwierząt jest bezcenny – gwarantuje natychmiastowy dach nad głową dla zwierzęcia w potrzebie. Bez zbędnego przekazywania z ręki do ręki, bez marnowania czasu na poszukiwania, kto przyjmie (dotychczas nikt się nie zgłosił), i bez obaw, skąd wziąć 600 zł każdego miesiąca, ponieważ tyle kosztuje obecnie zakwaterowanie w hotelu dla zwierząt. Suma 300 000 zł potrzebna na nieodzowną renowację Domu Nadziei zwróci się w ciągu roku. Obliczenia oparte są na liczbie zwierząt, którym pomagamy corocznie, przeciętnym czasie ich pobytu u nas oraz liczbie stałych podopiecznych, którzy nie zostaną adoptowani 🏠🐾. Co równie ważne, dach nad głową dla psa takiego jak Majka, która teraz przebywa na podwórku, jest dostępny od razu, bez potrzeby dzwonienia po całym kraju, bez oczekiwania na miejsce w sprawdzonym hotelu dla zwierząt – to jest bezcenne 💖. Tego nie da się kupić za żadne pieniądze. Dlatego tym bardziej warto wspomóc nas w zbieraniu 300 000 zł. Do osiągnięcia celu brakuje w chwili publikacji tego postu jeszcze 223 520zł. Proszę, nie zwlekaj, wpłać, ile możesz 💪. 🔗 Więcej informacji dostępnych jest pod tym adresem: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/budujemydomnadziei