Psie dziecko Kami- dołączyła do nas w grudniu. Jakiś drań przerzucił kilkumiesięczne szczenię na nieużywaną zimą, szczelnie ogrodzoną posesję. Gdyby nie interwencja sąsiadów, uwięziona w pułapce zmarłaby z głodu, chłodu i pragnienia. Kiedy przyjechała, gryzła ze strachu.