Wyrzucili z samochodu rodzącą kotkę! Kotce pomogli lokalni mieszkańcy!!!!

Wieś Radzanów. Czwartkowy wieczór. Bracia Piotrek i Tomek byli w trakcie już mocno zaawansowanej „konsumpcji”  pod tak zwaną wiatą przy sklepie, niedaleko kebabu w Radzanowie. Podjechał samochód a po chwili odjechał, wysadził tylko jednego pasażera -rodzącą kotkę !

Chłopaki,  choć w stanie już mocno wskazującym, zareagowali szybko i podnieśli grubą, zdezorientowaną kocicę . Próbowali się dodzwonić do Doroty Szczepaniak , która w Radzanowie prowadzi Dom Nadziei dla zwierząt bezdomnych, ale ta nie mogła odebrać telefonu. Kotka była już w trakcie porodu. Całe szczęście do pomocy dołączyła pracownica kebabu i szybciutko naszykowali skrzyneczkę po owocach , w której momentalnie przyszło na świat jej dziecko, a  zaraz po nim drugie. Kolejna próba połączenia się z Dorotą, ale nadal nie odbierała. Bracia odpuścili dalszą konsumpcję i postanowili zabrać skrzyneczkę do domu.  Dziewczyna z kebabu podwiozła ich samochodem do ich gospodarstwa. Piotrek i Tomek to dwóch braci  żyjących bardzo skromnie. To pierwsze gospodarstwo, gdzie Dorota, gdy się przeprowadziła do Radzanowa, sterylizowała suki i kocice. Jeśli chodzi o zwierzęta, to są jedyni w wsi, którzy nie zostawią, tylko niosą wszystkie potrzebujące do domu, choć sami potrzebują pomocy. Dziękujemy im  za życie tej mamy i jej dzieci . Dorota jak tylko się do niej dodzwonili, podjechała i zabrała kotkę z dwójką kociąt do siebie, choć ma stado psów.  Kotka bardzo grzeczna, już najedzona śpi z maluchami. Może ma ktoś miejsce dla tej rodzinki?

Dręczy nas jedna myśl- co, jeśli pierwsze urodziła w samochodzie kreatur, które ją wyrzuciły? Otworzyli okno i wyrzucili?