Sznaucer Marcyś – wyrzucony z powodu wieku i chorób

Nie uratowało go to, że jest rasowym sznaucerem. Popsuł się, może koszty naprawy uznano za nieopłacalne, lepiej kupić nowy egzemplarz. W każdym razie prawie czternastoletni Marcyś wylądował na ulicy.
Dosłownie.
Szedł środkiem jezdni. Nie reagował na klaksony. Później się okazało, że nie słyszy. Ot biedny stary pies.

Miał szczęście, że jechała Dorota. Zatrzymała się, zabrała do samochodu. Obejrzała zaropiałe oczy, zapalone uszy, wielkiego guza na jądrze, drugiego pod pachą… Pojechała z nim prosto do lecznicy.

Marcyś ma zrobiony pełen pakiet diagnostyczny i USG (na dole w załącznikach). Zostało wdrożone leczenie tarczycy, podany antybiotyk i środki przeciwbólowe na stan zapalny oczu. Jest przerośnięta prostata i zmiany nowotworowe na jądrze, konieczna będzie operacja. Zęby w stanie fatalnym wyciek ropy z pyska, do pełnego przeglądu przy kastracji gdy będzie w sedacji.

Marcyś chce żyć, a my chcemy mu dać to życie tak długo jak się da. Musimy go naprawić. Pomożesz?
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/zwierzaki/sznaucermarcys/koszyk/dodaj